Wczoraj w naszej świetlicy rządziły…slimy.
Tworzyliśmy własne „glutki” i testowaliśmy ich wytrzymałość. Choć dla dorosłych to czasem po prostu „kolorowy glut”, dla nas to prawdziwe laboratorium chemiczne i trening zmysłów.
Kto by pomyślał, że nauka może być aż tak rozciągliwa?





